Drodzy Przyjaciele Polarni, Morscy, i wszelacy inni! Bardzo dziękujemy za ogromny odzew, słowa wsparcia i wspomnienia po śmierci kpt. Jurka Różańskiego.

Pojawia się często pytanie o termin nabożeństwa żałobnego i pogrzebu.

Mój Tata swoją duchowość i znaną wszystkim dobroć przeżywał i realizował w sposób niekościelny (chociaż utrzymywał przyjazne stosunki zarówno z norweskim ewangelickim Svalbard Kirke , jak i parafią katolicką w Tromsø). Gdy zachorował, wyraził zdecydowane życzenie, aby nad jego trumną nie robić publicznych uroczystości, a misję samego złożenia prochów zlecił mi jako synowi.

Jak wiemy, Jurek był kimś, kto – z zadziwiającą konsekwencją – żył tak, jak chciał. Jak powiedziałby Karol Borchardt (który zresztą uczył Jurka astronawigacji) – prawdziwy "kapitan własnej duszy". Chcemy to uszanować i po jego śmierci.

Jednocześnie jednak chcemy dać możliwość wszystkim, którzy chcą razem ze mną Jurka pożegnać w chrześcijańskiej modlitwie i wspólnie podziękować za jego życie i jak wpłynęło ono i na nasze losy.

Zapraszamy do Sopotu w najbliższą niedzielę (3 stycznia), na godzinę na 9:30 do ewangelickiego Kościoła Zbawiciela (ul. Parkowa 5 nieopodal Mola).

Nabożeństwo, które poprowadzi zwierzchnik diecezji pomorsko-wielkopolskiej, biskup prof. kpt. Marcin Hintz , połączone będzie ze wspomnieniem naszego drogiego Zmarłego Kapitana i modlitwą dziękczynną za jego życie. Modlitwa będzie także nagrana i transmitowana na stronie internetowej Parafii.

W razie pytań proszę pytać! pozdrawiam wszystkich serdecznie!

kpt. Krzysztof M. Różanski


Dear Polar, Marine and Other Friends! We would like to thank you for your generous response, for words of support and remembrance following the death of captain Jurek Różański.

Many have asked about the date of the funeral and memorial service.

My Dad experienced and practiced his spirituality and his well-known kindness in a non-church way (although he maintained friendly relations with both the Norwegian Lutheran Svalbard Kirke , as well as the Roman-Catholic parish in Tromsø). When he became ill, he expressed a strong wish that no public celebrations should be held over his coffin, and he commissioned me, as his son, to lay down his ashes.

As we all know, Jurek was someone who lived the life he wanted, and that he did with an astonishing consistency. As Karol Borchardt (who, by the way, taught Jurek celestial navigation) would say – he was the true "captain of his soul". We want to respect that after his death too.

At the same time, however, we want to offer all those who want to bid Jurek farewell in Christian prayer with me and to thank for his life and the way it has affected our fates, the opportunity to do so.

You are welcome to join us in Sopot this Sunday (3 January), at 9:30 a.m., in the Lutheran Church of the Saviour (5 Parkowa Street near the Sopot Pier).

The service, led by the head of the Lutheran Diocese of Pomerania and Greater Poland, Bishop Prof. Capt. Marcin Hintz, will be combined with the commemoration of our dear departed Captain and a prayer of thanksgiving for his life. The worship will be also recorded and broadcasted at the web page of the parish.

If you have questions, please ask! Greetings to all!

capt. Krzysztof Maria Różański

Wieczorem 27 grudnia 2020 na wieczną wachtę odszedł kpt. Jerzy M. Różański. Nie potrafimy się jeszcze otrząsnąć, więc prosimy o zapoznanie się z notatką na portalu Polskiego Konsorcjum Polarnego i na stronie żeglarski.info. W tym smutnym momencie zapraszamy też na naszego Facebooka.

J-80

Eltanin to J-80 – polski klasyk: jest to typ dwumasztowego (układ „jol“) jachtu pełnomorskiego z poszyciem stalowym zaprojektowany ok. 1964. Konstruktorom przyświecało przede wszystkim bezpieczeństwo i sprawność żeglugi w każdych warunkach (dzielność morska). Uzyskano kadłub głęboki, względnie wąski, bardzo dobrze radzący sobie na fali. Kształt kadłuba (długi nawis dziobowy i rufowy), zwłaszcza jego części podwodnej (integralny balast i podparty ster) – umożliwia także bezpieczną żeglugę w lodzie oraz na trudnych lub nieznanych akwenach (wejście na mieliznę lub kontakt z lodem nie grozi urwaniem płetwy balastowej ani uszkodzeniem/utratą steru). Konstrukcyjnie wnętrze kadłuba dzieli się na przedział główny, połączony z nim przedział dziobowy (forepeak), oraz (za kokpitem) dużą ładownię oraz magazynek na samej rufie (afterpeak).

Historia Eltanii

Kadłub został zbudowany w stoczni rzecznej w Płocku w 1978. Przez 20 lat stał nieużywany na lądzie w Gdyni i w Pucku. Budowa została sfinalizowana w Pucku i w Gdyni w 1999 roku. Z uwagi na przeznaczenie, statek Eltanin różni się nieco od innych J-80, eksploatowanych jako jachty żeglarskie. Zastosowane rozwiązania umożliwiają autonomiczną żeglugę przez wiele tygodni, jednoosobową obsadę wacht (a nawet statku), przewóz dużych ładunków, bezpieczną żeglugę zarówno w warunkach polarnych jak i dużego ruchu statków.

Do najważniejszych cech szczególnych należą:

Dotychczasowa eksploatacja i osiągnięcia

Eltanin brał udział w najważniejszych osiągnięciach Polskiej polarystyki a także sportu, czym zasłużył na miano legendy polskiej żeglugi polarnej. Od 1999 roku statek wypływa na wiosnę z Polski na Spitsbergen, tam świadczy usługi transportowe dla stacji polarnych, naukowców oraz ekspedycji (wówczas i przez kolejne lata była to działalność pionierska). Słynie ze zdolności do wpłynięcia praktycznie wszędzie i dzielności w najbardziej ekstremalnych warunkach.

Do jednego z pierwszych zadań należało przewiezienie na Morze Grenlandzkie (między Spitsbergenem a Grenlandią) bomb trotylowych (w paczkach po 25 i 50 kg) i ich detonacja w ramach międzynarodowego programu badań geofizycznych. Ze statku przeprowadzano również różne badania (sondowania, pobieranie próbek dna, pomiary lodowców).

Do najczęstszych zadań należał przewóz ekspedycji naukowych z różnych polskich i zagranicznych instytucji badawczych) między stolicą Spitsbergenu (Longyearbyen), gdzie mieści się jedyne lotnisko, do stacji i baz badawczych, a także towarzyszenie ekspedycjom wędrownym.

Eltanin przewoził i eskortował po Spitsbergenie także szereg wypraw eksploracyjnych, zarówno o charakterze sportowym (jak np. wyprawa alpinistyczna pod przewodnictwem Artura Hajzera w 2000, ekspedycja pływacka Leszka Naziemca w 2017) jak i turystycznym (wyprawy po Spitsbergenie organizowane przez lokalne i polskie biura podróży), a nawet filmowe (Telekine). W nielicznych wolnych chwilach wędkowaliśmy w fiordach. Do sfiletowania złowionych dwunastokilogramowych dorszy trzeba było użyć siekiery i młotka gdyż zwykłe noże nie dawały rady.

Wśród ładunków poza ciężkim sprzętem naukowym (beczki, skrzynie) wożono też łodzie, skutery, kajaki, a nawet sforę psów zaprzęgowych. Eltanin zyskał zarówno sławę (wśród czeskich naukowców krąży powiedzenie, że „kto nie pływał na Eltaninie, ten nie był w Arktyce“, polscy żeglarze spotkanie z Eltaninem zaliczają do spitsbergeńskich „atrakcji turystycznych“, sprawdzona marka usprawnia także załatwianie na miejscu różnorakich pozwoleń) jak i nagrody („Rejs Roku“, „Conrad“). Wzmianka o statku pojawia się w wielu sprawozdaniach z badań polarnych.

Poza sezonem arktycznym Eltanin pływał też na Morzu Bałtyckim wożąc wędkarzy na połowy, a także realizował inne zadania (np. archeologia podmorska).

Przyszłość

Więcej informacji wkrótce!


Zapraszamy też na naszą stronę na Facebooku: http://facebook.com/SV.Eltanin

.